Lista aktualności Lista aktualności

Oddano hołd ofiarom radzieckiej agresji

W 81. rocznicę agresji Związku Radzieckiego na Polskę minister środowiska Michał Woś wspólnie z dyrektorem generalnym Andrzejem Koniecznym złożyli kwiaty pod pomnikiem Adama Loreta.

17 września 1939 r. Związek Radziecki rozpoczął agresję na II Rzeczpospolitą. Jednym z celów okupacyjnych władz była likwidacja polskiej inteligencji, w tym leśników. Pracownicy przedwojennych Lasów Państwowych byli masowo wywożeni na wschód.

Jednym z pierwszych aresztowanych był ówczesny dyrektor Lasów Państwowych Adam Loret. 17 września 1939 r. kolumna samochodów, w której jechał dyrektor LP została zatrzymana przez sowieckich żołnierzy. Loret wraz z kilkunastoma innymi współwięźniami został przewieziony do więzienia w Nowogródku. Przypuszczalnie został zamordowany w Kuropatach.

Według niektórych źródeł Adam Loret został zamordowany w październiku w Wołożynie przez NKWD podczas „próby ucieczki” w pobliskim lesie. Inne źródła podają, że pierwszy dyrektor LP zmarł 1940 r. lub 1942 r.

Według planów najwyższych władz komunistycznych tereny wschodniej Rzeczpospolitej miały zostać pozbawione polskiej klasy przywódczej.

W dokumentach wymieniono grupy społeczne i zawodowe, z których pochodzili jeńcy i więźniowie znajdujący się w sowieckich obozach oraz więzieniach. Byli to nie tylko oficerowie armii polskiej, policjanci, straż graniczna, ale także, urzędnicy, lekarze, prawnicy, działacze polityczni oraz właśnie leśnicy.

Wkroczenie rosyjskich wojsk na teren Polski było początkiem terroru. W 1940 r. rozpoczęto przygotowania do rozwiązania kwestii polskich jeńców znajdujących się w radzieckiej niewoli. Decyzja zapadła 5 marca 1940 r. Józef Stalin w decyzji Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii bolszewików nakazał „Rozpatrzyć w trybie specjalnym wobec nich najwyższy wymiar kary - rozstrzelanie. Sprawy rozpatrywać bez wzywania aresztowanych i bez przedstawienia zarzutów.”

Było to zatwierdzenie wniosków szefa aparatu bezpieczeństwa Ławrientija Berii. Wnioskował on o rozstrzelanie 14,7 tys. jeńców i 11 tys. więźniów, jako zadeklarowanych wrogów Związku Radzieckiego. Pozostałą część jeńców miano deportować do przymusowej pracy w systemie GUŁAG w głębi ZSRR.

Według szacunków zamordowanych zostało wówczas około 130 leśników, w tym: w Katyniu – 41 osób, w Charkowie – 32 osoby, w Kozielsku – siedem osób, w Ostaszkowie – trzy osoby (siedem osób zostało zwolnionych) oraz w bliżej nieokreślonych miejscach – około 40 osób. Do tej liczby należy dodać, około 200 leśników zamordowanych w pierwszych dniach okupacji przez armię ZSRR i komunistyczne milicje, Ukraińcy zaś i nieznani sprawcy – mieli zabić dalszych 80 leśników.

Straty osobowe były potężne, ale dla sowieckiego okupanta to nie był koniec polityki ludnościowej wobec leśników. Spowodowane było to olbrzymią rozbudową GUŁAG-ów na wschodnich i północnych rubieżach Związku Radzieckiego. Jednym z podstawowych surowców pozyskiwanych przez robotników przymusowych było drewno z tajgi.

Oprócz robotników potrzebni byli też leśnicy, których zaczęto masowo aresztować i deportować do miejsc niewolniczej pracy, zwanych też „białymi krematoriami” ze względu na wysoką śmiertelność. W nocy 9 na 10 lutego 1940 r. nastąpiło na całym obszarze okupacji sowieckiej aresztowanie niemal wszystkich osób zawodowo pracujących w leśnictwie i drzewnictwie oraz wywiezienie ich w głąb Związku Radzieckiego.

Według badaczy II wojny światowej można przyjąć, że w ramach „leśnych deportacji” łącznie zamordowano lub wywieziono z ziem wschodnich od 50 tys. do 55 tys. osób. Byli to oczywiście nie tylko leśnicy - Rosjanie deportowali całe rodziny. Szacunkowo można przyjąć, że leśników skazanych na pobyt w łagrach mogło przeżyć najwyżej ok. 15–20 proc. Do niektórych łagrów i obozów zesłania zapewne nie dotarła nawet wiadomość o tzw. amnestii dla Polaków z 12 sierpnia 1941 r. (po układzie Sikorski – Majski).